początek wyprawy spis treści najciekawsze zdęjcia cieplekapcie.com edit

Dzień siedemnasty, w którym opuszczamy Norwegię

<< Dzień szestnasty | Spis treści | Dzień osiemnasty >>

09.21 - Karingen Turistsenter

Zaszaleliśmy i wynajęliśmy chatkę. W zasadzie to, co wynajęliśmy nazywało się apartamentem, bo chatka, którą zajęliśmy była ogromna. Miała trzy sypialnie, kuchnię, łazienkę i salon. Pełny komfort. Początkowo właściciel żądał 500 NOK ale stargowaliśmy do 400. Pan, z którym rozmawialiśmy był w dobrym humorze. Ten mały przejaw szaleństwa okazał się bardzo rozsądnym wyborem. Jak tylko weszliśmy do chatki to zaczęło lać. Padało przez całą noc i pada nadal. Wiało niemiłosiernie i było przenikliwie zimno. Natomiast w chatce było sucho i ciepło bo mieliśmy grzejnik elektryczny i gorącą wodę bez ograniczeń. W nocy wiatr był tak mocny, że popsuł namioty na campingu obok chatki. Było więc na prawde okropnie. Po śniadaniu i pakowaniu autka w deszczu ruszyliśmy w dalszą drogę do Narviku. Jest zimno i pada deszcz. W chmurach pojawiła się jednak mała przerwa i przez chwilę zaświeciło słońce. Na morzu tworzą sie wysokie fale. Dzięki słońcu możemy jeszcze przez chwilę podziwiać niesamowite piękno tego kraju ;-)

11.06 - Granica norwesko szwedzka

Norwegia żegna nas skalistym pustkowiem, niskimi górami i skałami porośniętymi mchem. Niskie, pokrzywione drzewa stoją co jakiś czas. Przy drodze leży śnieg. Przekroczyliśmy granicę o 11.15. Nie było żadnych formalności. Jedyny mankament to brak informacji o ograniczeniach prędkości.

12.30 - Kiruna

Dojeżdżamy do Kiruna. Rozpogodziło się i słonko zaczyna przygrzewać. Na niebie są obłoczki, ale wiatr dalej mocno wieje. Jak dotąd Szwecja jest bardzo monotonna w porównaniu z Norwegią. Skończyły się góry. W zamian za to dużo przyjemniej się jedzie.

14.42 - Droga...

Tabliczka przy drodze pokazuje, że zostało nam 130 km do Overkalix. Jest ciepło i świeci słońce. Po niebie płyną łagodne obłoczki. Mkniemy z zawrotną prędkością 110 km/h. Jeszcze dziś powinniśmy dojechać do Finlandii.

15.01 - Renifer

Spotkaliśmy na drodze renifera. Szedł sobie wyluzowany środkiem szosy. Prawie jak owieczka w Norwegii ;-)

16.35 - Znowu nad Bałtykiem

Dojechaliśmy do Tore. Znowu jesteśmy nad Bałtykiem. Słonko wesoło przygrzewa a my głodniejemy coraz bardziej.

18.14 - Granica szwedzko fińska

W zasadzie dla nas jest 19.14, ale właśnie zmieniamy strefę czasową. Przzekraczamy granicę w Tornio. Tu już były tabliczki z ograniczeniami. Wychodzi na to, ze w Finlandii można jechać maksymalnie 80 km/h. Wolniej niż w Japonii ;-)

21.50 - Oulu

Zatrzymaliśmy się na chwilę w Oulu. Tym razem morze nie było zamarznięte, jak 2 lata temu. W porównaniu z oceanem Bałtyk jest bardzo brudny. Plaża też nie zachwyca i nie ma muszelek. Ocean był zdecydowanie fajniejszy, chociaż zimniejszy.

<< Dzień szestnasty | Spis treści | Dzień osiemnasty >>