początek wyprawy spis treści najciekawsze zdęjcia cieplekapcie.com edit

Dzień czwarty, który w większości spędzamy na promie z Turku do Sztokholmu

<< Dzień trzeci | Spis treści | Dzień piąty >>

06.20 - Wyruszamy do Norwegii

Pobudka o 5 rano. Nieludzka godzina ale łatwo zbudziliśmy się. To chyba radość z nadchodzących wakacji nie pozwoliła nam ociągać sie ze wstawaniem. Szyki prysznic i śniadanko. Dokończyliśmy pakowanie autka i ruszyliśmy w naszą wymarzoną wyprawę. Choć wszystko przebiagało sprawnie wyjechalismy z 20 minutowym opóźnieniem. Kolejny etap podróży Helsinki - Turku rozpoczęty.

09.00 - Na promie do Sztokholmu

Małe opóźnienie sprawiło, że musieliśmy sie mocno śpieszyć. Mknelismy po autostradzie predkością 160km/h co mogło zaowocować pokaźnym mandatem ale na szczęście udało sie tego uniknąć. Fińska policja jeszcze śpi o tej porze. Droga tez nam sprzyjała bo autostrada do Turku zaczeła się już w Palo, czyli 30 km wczśniej niż wskazywała mapa. Dzieki temu zdążyliśmy na prom. Prom nazywa sie Amorella - nazwa jak większości promów bardzo oryginalna. Samochód zaparkowaliśmy na wyższym pokładzie. Nosił on chyba nazwe pokładu misia bo taki znaczek był narysowany przy drzwiach. Zajeliśmy dobre miejsca w knajpie na dziobie. Przed nami 10 godzin spędzonych na promie. Prawdziwe wyzwanie.

15.00 Obiadek na promie

Zjedliśmy na promie pyszny obiadek, który zajął nam 1,5 h. To dość sporo w porównaniu do dziesięciogodzinnej podróży. Przed obiadem dopracowywaliśmy szczegóły wyprawy. Za nami wieksza część czasu spedzonego na promie co w połączeniu z winkiem wyraźnie poprawia nam humory. Wracamy do naszych miejsc na dziobie i umilamy sobie czas grą w karty.

19.08 - Sztokholm

Dopłyneliśmy do Sztokholmu. Czas, choć się nam dłużył, spędziliśmy przyjemnie. Jest pochmurnie i chłodno. Sztokholm pozostawiamy bez odwiedzenia. Byliśmy tu w zeszłym roku i choć tak piekny nie żal nam od razu go opóścić. Kierujemy się drogą E20 w strone Sodertalje, co prawda stoimy w korku ale niedługo ruszymy.

23.20 - Orebro

Zatrzymaliśmy sie w małym szwedzkim miasteczku Orebro. Jest ciepło mimo już później pory. Przepiekne, bajkowe kamieniczki tworzą niezwykły klimat tego miasta. Renesansowy zamek nad rzeką kusi swoim pięknem ale niestety już jest zamknięty dla zwiedzających. W jednej z pobliskich kawiarenek odbywa się mały koncert co nadaje temu miejscu jeszcze większej bajkowości. Zaczyna się ściemniać i musimy poszukać jakiegoś kampingu.

<< Dzień trzeci | Spis treści | Dzień piąty >>